Skoro odwiedziłaś tę stronę, widać mamy ze sobą coś wspólnego : )

To, co daje mi najwięcej satysfakcji i szcęścia to bieganie po lasach z moim ukochanym R8 po to, by następnie do późnych godzin wieczornych bawić się suwakami i dopracowywać każde zdjęcie z osobna.

I dokładnie tak, jak wynika z powyższego – mam jeden aparat i jeden obiektyw. Nie posiadam profesjonalnej torby pełnej wszystkiego. Chociaż część z zamieszczonych tutaj fotografii pochodzi jeszcze od mojej starej miłości jaką był Nikon D90, pozwoliłam mu odejść na godną emeryturę a efekty naszej współpracy są już widoczne tylko w zakładce „podróże”.

ostatnie historie romantyczne

  • Aneta&Shon&baby

    Aneta&Shon&baby

    Sesja Anety i Shona to efekt spontanicznego „wpadnijcie na moje baby shower”. Pozostało tylko wziąć kilka dni urlopu i zarezerwować bilety na city break w Chicago. I oto są: ujęcia będące jednocześnie pamiątką na lata i prezentem od cioci z Polski dla rodziców oraz nowego członka rodziny. Na sesję mieliśmy dosłownie 15 minut, gdyż za…

    Pokaż więcej

  • Ania

    Ania

    Jest 1. sierpnia, gdy robię ten wpis. Lato 2025 przejdzie do historii jako to, które nie przyszło. Pomimo świetnego początku, jakim był ślub Kasi i Piotra, potem jakby coś tąpnęło. Na sesję z Anią umawiałyśmy się od wiosny, ale aż do końca czerwca nie było aury. W końcu przyszedł lipiec, kilka krótkich wymian typu „dziś…

    Pokaż więcej

  • Pierwszy dzień lata w Dworze Chotynia – ślub Kasi i Piotra

    Pierwszy dzień lata w Dworze Chotynia – ślub Kasi i Piotra

    Ten wpis zacznijmy nieszablonowo, bo od cytatu z Wikipedii: We wsi [Chotynia] znajduje się zabytkowy dworek zbudowany w 1808 roku. Został odrestaurowany w latach 1999-2003. Obecnie znajduje się w nim restauracja oraz pensjonat. Całość otoczona jest parkiem o powierzchni ok. 2ha Robi wrażenie. Na dzień dobry wiadomo, że nie ma żartów. Na szczęście, oprócz majestatycznej…

    Pokaż więcej

  • Diana

    Diana

    Pamiątka pewnej długiej, wyciśniętej soboty w Cavtacie (Chorwacja, 05.2025)

    Pokaż więcej

  • Brzuszkowa sesja w środku lutego

    Brzuszkowa sesja w środku lutego

    Poniższe zdjęcia są efektem jednego z trudniejszych wyzwań fotograficznych. Bo jak zorganizować sesję zdjęciową z brzuszkiem w roli głównej bez studia w środku zimy? Nie jestem fanką udawania lata, kiedy w praktyce jest pierońsko zimno, tym bardziej, gdy chodzi o zdrowie mamy i maluszka. Tym samym pomysł ze ściąganiem płaszcza w parku od razu poszedł…

    Pokaż więcej

  • Ada

    Ada

    Jeśli chodzi o sesje plenerowe, nic nie przeraża mnie bardziej, niż jesień. Niby taka piękna, polska, złota, że grzech zdjęć nie robić. A ja tak strasznie nie umiem w żółte kolory… Pomarańczowy to niekwestionowany król robienia mi pod górę. Dlatego do sesji w pomarańczowym odcieniu zaprosiłam osobę, która wybaczy wiele, z którą praca to czysta…

    Pokaż więcej