Jakkolwiek na wszystkie strony zarzekam się, że nie fotograuję ślubów, tak oto trzeciego sierpnia nastąpił wyjątek i miałam zaszcyt towarzyszyć moim Przyjaciołom w ich najważnieszym dniu. Owszem, stres i odpowiedzialność sięgały zenitu ale koniec końców uważam, że było warto. Przygotowania do ceremonii wystartowały już o 10,00 rano, kiedy to Para Młoda w otoczeniu najbliższych spędzała ślubny poranek. Po kameralnym ślubie w tutejszym kościółku odbyło się prawdziwe rustykalne wesele w zajezdni Stara Kuźnia w Pstrągowej (nawiasem mówiąc – idealne miejsce na sielskie, słowiańskie przyjęcie!) Ona piękna, on przystojy – piękna historia romantyczna sama się napisała. Zapraszam na krótką zajawkę z reportażu śubnego Kuby i Klaudii.