-

Deszczowe wesele w Starej Kuźni
Jakkolwiek na wszystkie strony zarzekam się, że nie fotograuję ślubów, tak oto trzeciego sierpnia nastąpił wyjątek i miałam zaszcyt towarzyszyć moim Przyjaciołom w ich najważnieszym dniu. Owszem, stres i odpowiedzialność sięgały zenitu ale koniec końców uważam, że było warto. Przygotowania do ceremonii wystartowały już o 10,00 rano, kiedy to Para Młoda w otoczeniu najbliższych spędzała…


