Skoro odwiedziłaś tę stronę, widać mamy ze sobą coś wspólnego : )

To, co daje mi najwięcej satysfakcji i szcęścia to bieganie po lasach z moim ukochanym R8 po to, by następnie do późnych godzin wieczornych bawić się suwakami i dopracowywać każde zdjęcie z osobna.

I dokładnie tak, jak wynika z powyższego – mam jeden aparat i jeden obiektyw. Nie posiadam profesjonalnej torby pełnej wszystkiego. Chociaż część z zamieszczonych tutaj fotografii pochodzi jeszcze od mojej starej miłości jaką był Nikon D90, pozwoliłam mu odejść na godną emeryturę a efekty naszej współpracy są już widoczne tylko w zakładce „podróże”.

ostatnie historie romantyczne